Archiwa tagu: parafia

Światowe Dni Młodzieży w Krakowie: Zrobimy raban i obudzimy olbrzyma!

Papież Franciszek powiedział w Rio, że chce, byśmy poszli na ulicę robić raban. „Chcę rabanu w waszych diecezjach. Chcę, żeby Kościół wyszedł na ulicę. Żeby odrzucił ziemską powłokę, wygodę, klerykalizm, żebyśmy przestali zasklepiać się w sobie. Niech biskupi i księża mi wybaczą, jeśli młodzież zrobi im raban. Ale taka jest moja rada”.

No nie tego spodziewamy się po papieżu. Papież to nam się kojarzy raczej z rzewnymi pieśniami o Wadowicach, z kremówkami, i „góralem któremu nie jest żal”. A tu tymczasem pozostają nam w pamięci słowa o rewolucji, o wyjściu na ulicę, o robieniu rabanu. I refleksja jest jedna – w Kościele okiem papieża Franciszka, coraz mniej jest miejsca na kurtuazję i ckliwość. Niestosownie jest mówić przy Franciszku, że czegoś „się nie da”.

Papież jest radykalny. Ale czemu się tu dziwić. Przecież nie da się nie być radykalnym wyznając wiarę w Jezusa Chrystusa. Przyzwyczailiśmy się jednak do tego, że wyrażamy radykalną ideologię, ale w gestach jesteśmy powściągliwi i często niesłowni. Tymczasem papież udowadnia, że radykalna ideologia domaga się radykalnych gestów.

Time To Wake Up

Przed nami przygotowania do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Dobrze, gdyby udało nam się nie wpaść wyłącznie w ten wir przygotowań formalnych. Bo ŚDM są wielkim wydarzeniem nie tylko dla tych, którzy przyjadą odwiedzić Polskę. One są fundamentalne także dla Kościoła lokalnego. I myślę, że właśnie do rabanu w Kościele lokalnym – zwykłej polskiej parafii – powinniśmy się przygotować.

Byłem dziś na Mszy św. w Kozienicach – swojej rodzinnej parafii. Zanim wyszedłem do kościoła oglądałem to co dzieje się w Brazylii.

Podczas gdy tam w Rio – młodzi katolicy poddają pod wątpliwość głosy o „kryzysie wiary”, w zwykłej polskiej parafii jest jakby zachowawczo i na pół gwizdka.

Niby przyjęliśmy do Kościoła trzech nowych wiernych. Był chrzest Lilii, Natalii i Kuby, ale odnoszę wrażenie, że nikogo to szczególnie nie wzruszyło. Przekazaliśmy sobie znak pokoju kiwnięciem głowy. A ksiądz podczas kazania przeczytał list biskupów o trzeźwości.

Kolejna zwykła niedziela. Podczas gdy papież Franciszek nawołuje do rabanu, radykalnego wyjścia na ulice, głoszenia Ewangelii, w zwykłej polskiej parafii panuje jakiś dziwny letarg. Jakby ta aktywność papieża nas nie dotyczyła.

O tym, że w polskich parafiach może źle się dziać, dowiedzieliśmy się też przy okazji zamieszania wokół księdza Lemańskiego. Sprawienie pisał o tym na blogu Piotr Sikora: „zaangażowani członkowie parafii, reprezentujący całą wspólnotę nie mają w mniemaniu kurii (i biskupa?) właściwie nic do gadania, ani nawet nie warto, by byli obecni przy przekazaniu parafii administratorowi. To powinno być oczywiste, że takie wydarzenie, zwłaszcza w takim kontekście, nie może się odbyć bez najbardziej zainteresowanych – tj. bez wspólnoty Kościoła, a przynajmniej bez jej przedstawicieli. Klerykalizm naszych kościelnych instytucji jest przerażający”.

W zaproszeniu na Drugi Kongres Nowej Ewangelizacji (który już we wrześniu), biskup Grzegorz Ryś pisze, dlaczego hasłem i jednocześnie zadaniem tegorocznego kongresu będzie „Obudzić Olbrzyma”: „Parafia w dalszym ciągu pozostaje pierwszym [sposobem] obecności Kościoła w [naszym] otoczeniu [dosł. w najbliższym sąsiedztwie!]”, nie może zostać zredukowana do „miejsca ważnych wydarzeń” (choćby religijnych), a tym bardziej „centrum turystycznego” (nawet pielgrzymkowego). „Parafia wybija się ponad wszystko jako obecność Kościoła tam, gdzie mężczyźni i kobiety żyją na co dzień”.

To czy ŚDM w 2016 roku przyniosą korzyść dla Kościoła w Polsce, zależeć będzie przede wszystkim od tego, czy będziemy potrafili obudzić tego olbrzyma i ten ogromny potencjał, którzy drzemie w każdej polskiej parafii