Archiwa tagu: Jan Paweł II

Mój wymarzony przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

To tylko przypadek, że polscy biskupi zaplanowali wybory swojego przewodniczącego dokładnie dwanaście miesięcy po tym, jak kardynałowie wybrali podczas zeszłorocznego konklawe Jorge Bergoglia na nowego papieża. Prawie każdy, kto ma do czynienia z Kościołem, powie jednak, że w takich sprawach nie ma przypadków.

Czytaj dalej

Kanonizacja Jana XXIII i Jana Pawła II. Zapamiętajmy miłosierdzie, nie kurtuazję

Przynajmniej trzy „historyczne znaki” wydarzą się 27 kwietnia 2014 roku. Papież Franciszek wynosząc na ołtarze Jana XXIII i Jana Pawła II w dniu święta Miłosierdzia Bożego, daje jasny kierunek dla przyszłości Kościoła Powszechnego.

Kościół naszpikowany jest symboliką. Możemy na to pomstować – twierdząc, że sama data kanonizacji nie ma szczególnego znaczenia. Możemy też nie przejmować się kanonizacją – w końcu już dziewięć lat temu, pośród okrzyków na placu św. Piotra „Santo Subito”, było raczej pewne, że do takiej kanonizacji dojdzie.

Postawienie jednak obok siebie dwóch papieży, tak ważnych dla Kościoła posoborowego i to w dniu święta Miłosierdzia Bożego nadaje tej symbolice wyjątkowego – realnego – znaczenie.

Jan XXIII zapisał się w historii Soborem Watykańskim II. Jan Paweł II był – bez cienia przesady – filarem Soboru. W obu pontyfikatach fundamentem były dwie myśli.

Po pierwsze obu papieżom chodziło o dobro drugiego człowieka. O pogarszający się stan relacji między ludźmi. O ubogich, bezdomnych, chorych i potrzebujących pomocy. Po drugie obu papieżom chodziło o stan praw człowieka. O obalanie murów i odsłanianie kurtyn.

W zwyczajnym, ludzkim i politycznym znaczeniu walka o prawa człowieka i walka z biedą (jeśli ktoś ją w ogóle toczy) odbywa się w cieniach ministerialnych gabinetów i dyplomatycznych gestów.

W znaczeniu religijnym na pierwszym miejscu jest wiara. „Miłosierdzie Boże” jest kategorią wiary, nie kategorią polityki i partyjnej kurtuazji. Miłosierdzie Boże splata więc dwie wymienione wyżej myśli.

Nie jest więc bez znaczenia, że obaj papieże zostaną ogłoszeni świętymi właśnie w dniu święta Miłosierdzia Bożego, które – jeśli je właściwie osadzić w czasie i przestrzeni – ma szansę stać się lekarstwem na biedę i pogarszający się stan praw człowieka.

Klamrą jest tu papież Franciszek, w którego pontyfikacie próżno szukać kurtuazji i politycznych intryg. Cała trójka wielkich ludzi Kościoła chce dobra na świecie, narzędziem do zaprowadzania pokoju i dobra, musi być Miłosierdzie Boże.

Dzięki takiej decyzji konsystorza, jest duża szansa by podjąć znów próbę odbrązowienia papieża Polaka. Trudno prorokować jakie znaczenie dla Polaków będzie miała ta kanonizacja. Papież Franciszek zrobił jednak wszystko, byśmy pamiętając o Janie Pawle II nie myśleli wyłącznie o kremówkach, pomnikach i kurtuazyjnych słowach.