Archiwa tagu: aborcja

Aborcja jest zła

Najpierw tegoroczna Manifa w Warszawie odbyła się pod hasłem „Aborcja w obronie życia”. Rozumiem „grę słowną”, ale się z nią nie zgadzam. Później media obiegła informacja, że w warszawski szpitalu dziecko przeżyło po aborcji, więc lekarze nie podjęli próby jego ratowania. Jeśli tak było, to żyjemy w coraz bardziej patologicznym świecie.

Znam kilka feministek. Niektóre lubię. Niektóre lubię nawet bardzo. I lubię też Manifę. To znaczy tak samo jak lubię Marsz Niepodległości. KOD. Masę krytyczną. I wszystkie inne lewackie i prawackie demonstracje. Bo to w sumie spoko, że żyjemy w kraju, w którym każdy może sobie wyjść na ulicę. Gorzej z tym, co tam krzyczy, ale to za chwilę.

I nawet, szczerze mówiąc, gdybym nie sądził, że zawód jaki wykonuję pozwala mi co najwyżej opisywać takie imprezy, a na pewno nie pozwala mi brać w nich udziału, to na Manifę czasem bym sobie pochodził.

Czasem w swoich kościelnych środowiskach mówię do niektórych smutnych i wesołych panów w czarnych, fioletowych i czerwonych sutannach, że z feministkami i lewaczkami lepiej współpracować niż się bać, albo zwalczać.

Bo nici do porozumienia tu jest wiele. Sugeruję im na przykład, żeby głośniej mówili, że mąż, który bije żonę, to jest cham i przestępca, i że zasługuje na karę. I że mąż, który nie płaci alimentów, to jest mega cham i prostak.

I że zajmowanie się tymi sprawami to nie jest ani prawactwo, ani lewactwo, ani żadne inne nie wiadomo co. Że to jest przyzwoitość. A być przyzwoitym może być i prawak i lewak.

Ale czcza ta gadanina. I wszystko jak krew w piach, gdy feministki wychodzą na ulicę z hasłem „Aborcja w obronie życia”.

Na mój prosty, chłopski i katolicki rozum biorę to tak:

„Gdy patrzę na jakiegoś dzieciaka, i zastanawiam się kim był przed tym, jak go zobaczyłem, to cofam się w jego rozwoju.

Wyszedł dzieciak z brzucha. Patrzę: człowiek. Się cofam. Patrzę na USG, widzę: człowiek. Cofam się tak cofam, aż do poczęcia, i nie jestem w stanie powiedzieć, w którym momencie ten dzieciak, którego widzę, nie był człowiekiem.

I to jest proste jak nie wiem co. Zabijanie jest złe. Tu mowa moja jest „tak, tak, nie, nie”. Każde zabijanie jest złe.

Zabijanie zwierzą jest złe. Wycinanie drzew jest złe. Wojna jest zła. Zabijanie ludzi też jest złe. I aborcja też jest zła. Bardzo zła.

Jednocześnie mówienie, że kobiet, która decyduje się na aborcję, czasem w przerażeniu i strachu, jest morderczynią, jest ohydne.

W życiu chyba chodzi tylko i aż o przyzwoitość.

Fundacja PRO: nagradza tytułem obłudnika roku, pokazuje dzieciom martwe płody i… broni życia

Żeby uniknąć czytania komentarzy odsądzających mnie od czci i wiary, od razu wyjaśniam, że aborcja jest dla mnie aktem zbrodniczym i nie ma nic wspólnego z „prawem do swojego brzucha”. Chrześcijanie, których zadaniem powinno być stawanie po stronie słabszych i bezbronnych, powinni upominać wszystkich, dla których aborcja nie jest morderstwem. Czasem jednak to upominanie nam nie wychodzi i zamiast „bronić życia”, „walczymy z aborterami”, zamiast „głosić dobrą nowinę” – zwłaszcza w czasie adwentu – wolimy obrażać polityków, nazywając ich obłudnikami.

Czytaj dalej